Wydajne kominy wentylacyjne

Wiedza z muzyki

Wydajne kominy wentylacyjne

4 grudnia 2017 Rolnictwo i hodowla 0

Nie uwierzycie, co spotkało mnie w ten weekend. Co roku jeżdżę do wuja na wieś, pomagać mu przy wykopkach. Ma wielohektarowe gospodarstwo na Śląsku. Jest to wspaniała okazja, aby nie tylko zdobyć ekologiczną żywność, ale pobyć na świeżym powietrzu.

Wuja ciągle mówił o kominach wentylacyjnych

kominy wentylacyjne do chlewniOczywiście mój przyjazd rozpoczął się od kawy i ciasta. Ciocia zawsze dba o to, aby na stole nie zabrakło słodkości, a że jest niezwykle utalentowaną kucharką, to z wielką chęcią zajadam się jej smakołykami. Nie ma jednak nic za darmo, więc musiałem opowiedzieć, co u mnie działo się niezwykłego przez ten cały rok. Na szczęście naszą rozmowę przerwał hałas, dochodzący z podwórka. Okazało się, że przyjechało długo wyczekiwane przez wuja doposażenie do chlewni i kurnika. Postanowił on zadbać o lepszą wentylację na swojej farmie. Bardzo zdziwiłem się, że wuja w ogólne o to chce zadbał, szczególnie, że zawsze trudno było go namówić, aby unowocześniał swoje gospodarstwo, a tym razem kupił kominy wentylacyjne do chlewni. Pomyślałem więc, że dał namówić się jakiemuś przedstawicielowi handlowemu na super okazję. Okazało się, że miałem rację. Wuja przekonał się do ich zakupu, za namową „dobrze ubranego i zadbanego pana”, jak sam go wychwalał, żeby wymienić stare kominy, które montował jeszcze jego ojciec, na nowoczesne. Miały one przede wszystkim mieć lepszą przepływność i zapewnić dogodniejsze pozbywanie się zapachów z chlewni. Ponadto przystosowano je do współpracy z klimatyzacją, na którą również dał się namówić wuja. Moje zaskoczenie było ogromne. Jak niewiele trzeba, aby przekonać go do dobrej inwestycji.

Powróciłem do niego za rok. Ciągle tylko mówił o niezwykłych kominach wentylacyjnych w swojej chlewni. Na moje i jego szczęście, okazało się, że była to naprawdę dobra inwestycja. Wuja nawet zadbał o swoich sąsiadów, namawiając ich na ten zakup. Teraz połowa wsi ma super ergonomiczne kominy wentylacyjne, a to dzięki zaradności mojego wuja.